poniedziałek, 24 czerwca 2024

WPŁYW WYSOKICH TECHNOLOGII NA ROZWÓJ I KOMUNIKACJĘ DZIECKA

Dzisiejszy świat przepełniony jest wysokimi technologiami. Niemal w każdym domu znajduje się smartfon, tablet, telewizor czy laptop. Człowiek nie wyobraża chyba już sobie życia bez tych urządzeń. Wielokrotnie ułatwiają one mu życie, pozwalają na utrzymanie kontaktów społecznych, dają możliwość dostępu do wiedzy, rozrywki a także są atrakcyjną formą spędzania wolnego czasu zarówno dla dorosłych jak i dzieci. Często są to gadżety, którymi łatwo zająć dzieci, bądź je wyciszyć, zdarza się, że są elementem przekupstwa ze strony rodziców. Rodzice oraz dziadkowie z dumą opowiadają o „osiągnięciach” swoich dzieci czy wnuków, które świetnie potrafią posługiwać się telefonem czy komputerem, niejednokrotnie nie zdając sobie sprawy jaki wpływ mogą mieć one na ich rozwój. Ponadto czas pandemii nie jest czasem sprzyjającym rozwojowi naszym dzieciom. Poprzez częste zamknięcie w domach, ograniczenie kontaktów społecznych mają większy dostęp i zdecydowanie częściej korzystają z urządzeń cyfrowych. Z badań przedstawionych przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę wynika, że ponad 40% rocznych i dwuletnich dzieci korzysta z tabletów lub smartfonów, a niemal 30 % z nich używa urządzeń mobilnych codziennie lub prawie codziennie. Inne badania wykazały, że im więcej czasu dziecko spędza z urządzeniem elektronicznym, tym większe jest ryzyko opóźnień w rozwoju mowy.


Mózg człowieka rozwija się przez całe życie, jednak jego najintensywniejszy rozwój przypada na pierwsze trzy lata życia. Jest to najcenniejszy czas dla rozwoju dziecka w każdej sferze, również sferze rozwoju jego mowy. Pozytywna stymulacja przyniesie wtedy największe efekty, ale i negatywna pozostawi swój ślad. Mając świadomość tego powinniśmy dołożyć wszelkich starań by podejmować dobre decyzje i unikać tych szkodliwych. Chodzi tu przecież o dobro naszych dzieci i ich przyszłość.

Najogólniej rzecz ujmując mózg zbudowany jest z dwóch półkul, z których każda ma swoje zadania. Lewa półkula nazywana jest językową, specjalizuje się między innymi w odbiorze i tworzeniu języka, natomiast prawa półkula odpowiada za odbiór i przetwarzanie bodźców obrazowych, niejęzykowych. Współczesne dziecko, które jest otoczone mnogością obrazu, dźwięku pochodzącego z włączonego często przez cały dzień telewizora, grającego radia, grających w tle interaktywnych zabawek czy niejednokrotnie korzystające ze smartfonów oraz tabletów, bombardowane jest bodźcami prawopółkulowymi. Badania neurobiologów wykazują, że wysoka aktywność prawej półkuli zwalnia lub hamuje rozwój lewej półkuli mózgu odpowiedzialnej za uczenie się języka mówionego lub pisanego. Prawa półkula blokuje wtedy lewą i w efekcie tego mowa rozwija się z opóźnieniem. Warto sobie uświadomić, że żaden komputer, telewizor, ani program w nim oglądany nie zastąpi żywego słowa, które ma szansę zaistnieć w naturalnym kontakcie z drugim człowiekiem. Słowo, które dziecko odbiera za pomocą technologii, jest słowem biernym, nie pozwalającym na naturalny dialog. Natomiast żywe słowo, interakcja z drugim człowiekiem pozytywnie stymulują rozwój języka u dziecka.



Warto w tym miejscu przytoczyć badania prowadzone w katedrze Logopedii i Zaburzeń Rozwoju pod kierunkiem prof. J. Cieszyńskiej.

Badania te wykazały, że dzieci w okresie niemowlęcym poddane stymulacji wysokimi technologiami, przejawiają wiele niepokojących zachowań:

  • zwolnienie przebiegu rozwoju intelektualnego
  • opóźnienia lub brak nabywania systemu językowego
  • opóźnienie rozwoju zabawy i kształtowania się umiejętności społecznych
  • obniżona sprawność motoryczna

U niemowląt od 4. do 12. miesiąca życia można dostrzec następujące niepokojące zachowania:

  • brak koncentracji na twarzy dorosłego
  • brak uśmiechu na widok znanej osoby
  • brak gaworzenia
  • brak wsłuchiwania się w głos dorosłego
  • brak gestów społecznych
  • spowolniony rozwój dużej i małej motoryki

Małe dzieci oglądające telewizję od kilkudziesięciu minut do kilku godzin dziennie charakteryzują się:

  • stanem ciągłego rozkojarzenia, rozproszenia uwagi
  • sporadycznymi reakcjami na własne imię
  • opóźnieniem lub całkowitym brakiem rozwoju mowy
  • niechęcią do słuchania czytanych tekstów lub oglądania obrazków statycznych (np. ilustracji w książeczkach)
  • brakiem wspólnego pola uwagi
  • brakiem gestu wskazywania palcem

Z czasem zaburzenia dzieci narażonych na stymulację wysokimi technologiami pogłębiają się.

U dzieci tych zaobserwować można:

  • trudności lub całkowity brak rozumienia poleceń
  • komunikowanie się za pomocą krzyku lub płaczu
  • brak zainteresowania książkami, obrazkami statycznymi
  • brak respektowania reguł społecznych
  • trudności w kontaktach w grupie rówieśniczej
  • niepełne rozumienie języka
  • zaburzenia koncentracji, nerwowość, nadpobudliwość, agresywność, brak kontroli nad negatywnymi emocjami
  • przemęczenie związane z szybko zmieniającymi się i migoczącymi obrazami
  • zaburzenia snu (płacz, krzyk)
  • zaburzenia odżywiania

Na podstawie pogłębionej wiedzy badaczy Amerykańska Akademia Pediatryczna (AAP) opublikowała rekomendacje dotyczące korzystania z mediów przez dzieci:

  • Dla dzieci poniżej 18 miesiąca życia proponuje tzw. politykę zerowej ekspozycji na nowoczesne technologie. Maluchom w tym wieku media są niepotrzebne. Przyświeca tu jedna, prosta zasada: im mniej tym lepiej.
  • Dzieci w wieku od 18 do 24 miesięcy – dopuszczalne jest zapoznanie dzieci z mediami pod ścisłą kontrolą rodziców w wymiarze mniejszym niż godzina dziennie. Rodzic ma być przewodnikiem czuwającym nad treściami, które poznaje dziecko.
  • Między 2 a 5 rokiem życia dopuszczalna dzienna ekspozycja na media to jedna godzina dziennie. Ważne jest tu również dobór odpowiednich treści przez rodzica oraz jego towarzyszenie.
  • Dzieci między 5 a 12 rokiem życia mogą korzystać z wysokich technologii maksymalnie 2 godziny dziennie, kładąc przy tym nacisk na zrównoważony rozwój zapewniający odpowiednią ilość snu oraz czasu aktywności na świeżym powietrzu.



Bardzo ważne jest również niełączenie czasu spędzonego przed ekranem ze spożywaniem posiłków. Analogicznie nie powinno się prowadzić treningu korzystania z toalety w towarzystwie medialnego szumu. Długie przebywanie dzieci ze smartfonem w ręku podczas tych czynności nie sprzyja nabywaniu umiejętności kształtowania czynności samoobsługowych, higienicznych oraz świadomego rozpoznawania sygnałów płynących z ciała. Psycholodzy zwracają również uwagę, by dostęp do mediów nie był wykorzystywany jako kara lub nagroda. Ważne jest też, by media nie stały się jedynym sposobem na uspokojenie malucha. Często jednak zdarza się, że telefon, czy tablet są wykorzystywane do wyciszenia krzykliwego dziecka, z którym nie możemy sobie w danej chwili poradzić, bądź jest to dla nas w tym momencie bardziej wygodne. Innym ważnym zaleceniem jest rezygnacja z korzystania z wysokich technologii przynajmniej godzinę przed snem. Długie zasypianie i wybudzanie ze snu to często skutki wieczornego przywiązania do ekranów. Podobnie negatywny wpływ na sen ma działanie mediów w „tle”. Dodatkowo towarzyszący dziecku szum zmniejsza jego koncentrację oraz interakcję społeczną. Używanie klawiatury, myszki, pada negatywnie wpływa na rozwój sprawności dłoni i palców. Utrudnia też zapamiętywanie kształtu liter oraz prawidłowego kierunku ich kreślenia. Może stać się przeszkodą w rozwoju kreatywnych i analitycznych zdolności dzieci. Musimy mieć również świadomość jak łatwo i szybko komputer może uzależnić. Podczas gry w mózgu wydziela się neuroprzekaźnik (dopamina), dzięki któremu dziecko odczuwa chwilową przyjemność. Z chwilą zakończenia gry pojawia się niezadowolenie, gdyż potrzeba nie została zaspokojona. Dziecko chce więcej, więcej i więcej. Nawet po odejściu od komputera dziecka „gra jeszcze w głowie”. Warto również zapamiętać, że jeszcze dwie godziny (!!!) po wyłączeniu gry komputerowej pola czołowe są nieaktywne, co całkowicie uniemożliwia uczenie się.

Mając świadomość wszystkich zagrożeń i konsekwencji jakie mogą czyhać na nasze dzieci warto stworzyć pewien kanon domowych zasad, które pomogą uporządkować rodzinne nawyki związane z użytkowaniem urządzeń elektronicznych. Należy wziąć pod uwagę kilka ważnych kwestii:

  • Zadbajcie o czas – bez ekranów i innych „rozpraszaczy”. Może to być czas na wspólny spacer, zabawę, czytanie, rysowanie – wszystko, co lubicie robić razem.
  • Kontrolujcie czas przed ekranem – tu odsyłam do przytoczonych wyżej rekomendacji:

Ø  do końca drugiego roku życia unikanie korzystania z wysokich technologii,

Ø  między drugim a piątym rokiem życia ograniczenie użycia ekranów do dwóch godzin dziennie,

Ø  po piątych urodzinach korzystanie z mediów nie dłużej niż dwie godziny dziennie.

  • Zrezygnujcie z ekranów przed snem – zrezygnujcie z mediów na godzinę przed snem. Zachęcam szczególnie do wspólnego czytania, które, w przeciwieństwie do elektroniki, ma udowodniony pozytywny wpływ na rozwój mowy maluchów i kształtowanie relacji z rodzicem.
  • Zrezygnujcie z ekranów podczas spożywania posiłków – dobrze, gdy podczas posiłków mamy przestrzeń na skupienie uwagi na tym, co zjadamy i ile zjadamy. Posiłki są często jednym z nielicznych momentów z ciągu dnia, gdy rodzina jest razem. Wykorzystajmy je na kształtowanie pozytywnych postaw i zdrowych nawyków żywieniowych.
  • Ustalcie miejsce dla „małej elektroniki” – warto wyznaczyć w domu miejsce, do którego podczas posiłków czy zabaw odkładamy technologiczne „rozpraszacze”. Często nie zdajemy sobie sprawy, ile razy w ciągu dnia zerkamy na telefon.
  • Ustalcie katalog aktywności bez telefonu – krótkie podróże, spacery, spotkania ze znajomymi, nauka, pobyt w szkole to sytuacje, w których warto zrezygnować z elektroniki.
  • Rozmawiajcie – o bezpieczeństwie w sieci, o zagrożeniach, korzyściach, prywatności i udostępnianiu treści. Rozmowy to także klucz do towarzyszenia dzieciom w korzystaniu z mediów, szczególnie w najmłodszej grupie odbiorców.
  • Sprawdzajcie – jakie bajki oglądają wasze dzieci, w jakie grają gry, by świadomie dokonywać tych wyborów razem z waszymi dziećmi.

W literaturze przedmiotu pojawiło się pojęcie „teleogłupianie”, którego twórcą jest neurobiolog Michel Desmurget. Jego zdaniem zjawisko to jest konsekwencją nadmiernego oglądania telewizji czy innych ekranów. Być może dzięki niemu i wielu innym badaczom przestaniemy „karmić” nasze dzieci bezużyteczną rozrywką wynikającą z używania wysokich technologii oraz zdamy sobie sprawę z ich wpływu na komunikację i ogólny rozwój dziecka. Nadmierny dostęp do treści nowych technologii wpływa negatywnie zarówno na rozwój mowy, zachowanie dziecka jak i jego kontakty społeczne. Nie chodzi tu o wyrzucenie telewizora, komputera, czy tabletu, ale o zdrową kontrolę dziecka i jego kontaktów z wysokimi technologiami, o świadomość możliwych konsekwencji. Na pewno nie jest to łatwe zadanie, ale musimy się z nim zmierzyć jako osoby odpowiedzialne za wychowanie naszych dzieci. Powinniśmy świadomie i rozważnie dbać o ich rozwój oraz stwarzać jak najlepsze warunki rozwoju w ich naturalnym środowisku. Ten trud się opłaci!

 

Opracowała: Agnieszka Andryszkowska – neurologopeda

 

Literatura:

K. Sindrewicz „Dzieciństwo w cyfrowym świecie. O wpływie wysokich technologii na rozwój i komunikację dziecka”.

J. Cieszyńska – Rożek „Wpływ wysokich technologii na rozwój poznawczy dzieci w wieku niemowlęcym i poniemowlęcym”.

M. Desmurget „Teleogłupianie. O zgubnych skutkach oglądania telewizji (nie tylko przez dzieci)”.

M. Rybka „Urządzenia cyfrowe a rozwój mowy dziecka”.

A. Cyran „Wpływ wysokich technologii na rozwój mowy dziecka”.

 


niedziela, 19 maja 2024

Czego nie mówić nastolatkowi

Nie jest łatwo być rodzicem nastolatka.  Czas burzy i naporu, przez który przechodzi młody człowiek w okresie dojrzewania, nie pozostaje bez wpływu na relacje rodzinne. Nic dziwnego, że większość rodziców chciałaby w tym szczególnie wrażliwym momencie ochronić swoje pociechy przed wszelkim złem tego świata. A jak tego dokonać najprościej?

Mówiąc, mówiąc, mówiąc. Jak wygląda to w praktyce? Zasypujemy nastolatka „kazaniami”, jak to czasami określają młodzi ludzie, i pożytecznymi w naszym mniemaniu historiami z życia, „z których przecież syn czy córka powinni wyciągnąć wnioski”. Problem w tym, że dorastający młody człowiek rzadko tak skwapliwie wyciąga te wnioski. Zamiast tego częściej słyszymy jego narzekanie:  „Mama i tata ciągle mi to mówią. Zrób to, nie rób tego. Czasami mam tego już naprawdę dość!”.  Cóż, powiedzmy sobie szczerze. Każdy miałby tego dość. Na szczęście nie znaczy to, że mamy do naszego dziecka przestać się odzywać! Wystarczy, że powstrzymamy się od tekstów, które niosą więcej więcej szkody niż pożytku.


Czego nie mówić nastolatkom


Daj spokój, inni mają gorzej. Wyobraźmy sobie, że syn czy córka przychodzi do nas zwierzyć się z problemu, który jest dla niego w tym momencie najważniejszy. A my, zamiast wysłuchać i ewentualnie zapytać, jak możemy mu pomóc – lekceważymy ten problem, spychając go na margines.

Jak to odbierze nasze dziecko? Otóż zrozumie, że niepotrzebnie się nad sobą rozczula, że nie tylko ma problem, z którym odważyło się przyjść do rodzica, ale do tego jeszcze jest słabeuszem, który robi z igły widły.

Taki właśnie przekaz mu dajemy, choć przecież mamy dobre intencje, chcemy zachęcić nasze dziecko, by spojrzało na to, z czym się mierzy, z dystansu, z właściwej perspektywy; by poszukało rozwiązania poza sobą i własnym kosmosem. Ale takimi  słowami nie uda nam się zrealizować tego celu.


A co dostała Iksińska? Czy to na pewno takie ważne? W jaki sposób akurat ona miałaby stanowić punkt odniesienia? Przecież to Twoje dziecko się uczyło (lub nie uczyło, bo i tak przecież bywa). I to Twoje dziecko ponosi konsekwencje swoich wyborów w postaci satysfakcjonującej lub niesatysfakcjonującej oceny. To ono ma szansę wyciągnąć z tej sytuacji wnioski. Co więcej, Twoje dziecko siada do sprawdzianu z określonymi predyspozycjami, talentami, w określonym nastroju i kondycji psychofizycznej. A Iksińska pisała sprawdzian, będąc zupełnie inną osobą, w innej sytuacji rodzinnej, z innymi uzdolnieniami i zainteresowaniami. Ani ona, ani nikt inny nie może w żaden sposób stanowić punktu odniesienia dla Twojego dziecka.

Nie porównujmy naszych dzieci z nikim – ani z rodzeństwem, ani z kolegami. Nawet bliźniaki jednojajowe nie mają jednakowych uzdolnień, nie mówiąc już o obcych sobie dzieciach. Każdy człowiek jest inny.

Możesz jedynie zaproponować swojemu dziecku, by przyjrzało się własnym postępom w określonym czasie. Czy  radzi sobie z danym przedmiotem lepiej niż kilka miesięcy temu, czy raczej idzie mu gorzej? Co może zrobić, żeby poprawić swoją sytuację, i czy potrzebuje tego właśnie teraz?

Ma przy tym równać tylko do siebie, do nikogo innego, oraz do celów, które samo przed sobą postawiło. Wtedy ma to sens.


Nie maż się, nie jesteś małym dzieckiem. Każdy człowiek, niezależnie od wieku, ma prawo reagować płaczem na sytuację, która jest dla niego trudna. Nie ma żadnej skali, cezury, która określa, od którego momentu można płakać.

Łzy są reakcją fizjologiczną. Nie ma nic złego w płakaniu w miejscu publicznym, nawet jeśli ma się więcej niż pięć lat! Ostatnio na szkoleniu usłyszałam bardzo mądre zdanie: „Łzy fizjologicznie muszą spłynąć”. To bardzo właściwe stwierdzenie. Łzy nie powinny zostać wtarte w policzek. Muszą spłynąć, dając tym samym ulgę i oczyszczenie, bo po to są.

Nie zabraniajmy naszym dzieciom płaczu. Uczmy je, że  otoczenie może reagować na łzy różnie – bo na przykład świadek łez sam nie został nauczony, jak sobie radzić z czyimś bólem. Jest to jednak problem wyłącznie otoczenia. Dziecko ma prawo płakać, jeśli czuje, że w tym momencie jego ciało tego potrzebuje.


Nie zajmuj się byle czym, tylko książki powinny być Ci teraz w głowie. Dzieci realizując swoje pasje i rozwijając zainteresowania poza szkołą także zdobywają wiedzę. Duża część edukacji, chcemy tego czy nie, odbywa się w sferze nieformalnej. Być może to, co określamy często  mianem „głupot”, jest zarysem przyszłego start-upu? Nie pozbawiaj swojego dziecka młodości w imię kształtowania w nim Twojej wizji jego przyszłości. Nikt nie wie, co przyniesie czas, Ważna jest teraźniejszość. Daj swojej pociesze szansę ją przeżywać.


Bo tak. Bo ja tak mówię. Bo dopóki z nami mieszkasz, to masz nas słuchać.

Czy chciałbyś(-abyś), żeby szef się w ten sposób z Tobą komunikował? Nie. Wszyscy lubimy, gdy polecenia są uzasadnione i sensowne. Dlaczego Twoje dziecko miałoby lubić co innego?

Dobrze wiem, że często jest to po prostu skrót myślowy. Po całym aktywnym dniu nie mamy siły po raz kolejny długo tłumaczyć dziecku, dlaczego podejmujemy taką, a nie inną decyzję. Spróbujmy jednak postawić się w jego położeniu.

Zdarza mi prowadzić z synem taki „dialog”:

– Po prostu bez dyskusji wyłącz komputer.

– Dlaczego?

– Bo ja tak mówię.

W ten sposób komunikuję mu,  że mam prawo mu rozkazywać, bo jestem starsza i w naszej relacji w pewien sposób silniejsza. A przecież mogłabym powiedzieć: „Wyłącz komputer, bo ustaliliśmy, że grasz maksymalnie do dwudziestej pierwszej”; „Wyłącz komputer, bo siedziałeś przy nim już trzy godziny, a ostatnio, gdy tyle siedziałeś, rozbolały cię plecy”; „Wyłącz komputer, bo obiecałeś nakarmić o szesnastej kota”.

Gdybym się postarała, naprawdę mogłabym podać wiele argumentów stojących za taką a nie inną decyzją. Traktujmy nasze dzieci tak, jak sami chcielibyśmy być traktowani i jak traktujemy dorosłych. Przecież sąsiadce nie powiesz:  „Nie pożyczę ci formy do tarty, bo nie”. Dlaczego nasze dzieci mielibyśmy traktować gorzej niż znajomych?


Czy możesz wreszcie zrobić coś dobrze? Kto chciałby coś podobnego usłyszeć? Słowo „wreszcie” oznacza, że Twoje dziecko – Twoje ukochane dziecko – zawsze robi wszystko źle! Niezależnie jak bardzo by się nie starało, i tak wyjdzie nie tak jak trzeba. To po co ma się starać?

Tym tokiem podąży jego myśl: nigdy nie będziesz z niego zadowolony(-a), bo żyjesz obrazem idealnej osoby, którą ono najwyraźniej nie jest.

Nie podkopuj i tak już zaniżonego w wieku dojrzewania poczucia własnej wartości  dziecka, mówciąc: „Nigdy o niczym nie pamiętasz”, podczas gdy tylko raz zdarzyło mu się zapomnieć o jednym telefonie. Zamiast tego możesz powiedzieć: „Nie podobało mi się, że nie zadzwoniłaś do babci na urodziny. Było jej przykro. Następnym razem zapisuj sobie takie ważne daty w kalendarzu. Jak myślisz, da się to zrobić?”. 

W ten sposób nie wysyłasz do niego komunikatu, że nie warto się starać, bo i tak nigdy nic nie wychodzi, lecz pokazujesz, jak może się poprawić. A o to przecież chodzi w modelowaniu zachowań.


Być może niektóre osoby to zdziwi, ale dla dziecka wymarzonym komunikatem nie są również etykiety:

– Jesteś najpiękniejsza.

– Zawsze wszystko Ci się udaje.

– Jestem z ciebie taka dumna, jesteś najlepsza!


Dziecko może pomyśleć:

–  A jeśli raz się nie uda?

–  A jeśli nie będę najlepsza?

– A jeśli zbrzydnę?

Z racji zawodu często spotykam dzieci, które są dla swoich rodziców „najmądrzejsze” i „najpiękniejsze”. Wszystko to słyszą w duchu pozytywnego wzmacniania i budowania na zasobach. I wszystko pięknie, tylko że ten domek z kart sypie się przy najlżejszym podmuchu.


  • Nie uczmy naszych dzieci, że nasza miłość jest od czegokolwiek zależna. 
  • Chwalmy, ale za konkretne działanie.
  • Nie etykietujmy. 
Mówmy do nich tak, jak chcemy, by mówiono do nas. Z szacunkiem i poszanowaniem ich podmiotowości. W końcu dzieci nie są naszymi małymi kopiami. To indywidualne osoby, ze swoimi wadami i zaletami. Tak jak my.


Tekst: Lilka Poncyliusz-Guranowska 

https://portal.librus.pl/rodzina/artykuly/czego-nie-mowic-nastolatkowi


poniedziałek, 13 maja 2024

Jak pracować z uczniem z ADHD?

Uczeń z ADHD nie jest w stanie kontrolować objawów nadpobudliwości czy trudności z koncentracją. Potrzebuje do tego pomocy życzliwego dorosłego. Nauczyciel mający w klasie ucznia z ADHD nie tylko powinien znać objawy zachowania (opis w poprzednim poście), aby za nie nie karać dziecka, ale również starać się odpowiednio przygotować i prowadzić lekcję, aby ułatwić uczniowi efektywne funkcjonowanie. Co zatem jest ważne?

Każde dziecko potrzebuje bezwarunkowej akceptacji, a dziecko z ADHD szczególnie. Zwłaszcza, że dość często otrzymuje od otoczenia raniące uwagi, oceniające i deprecjonujące jego wartość. W akceptacji ucznia pomaga myślenie, że jego zachowanie nie jest intencjonalne, ani nie jest wymierzone przeciwko nauczycielowi czy rówieśnikom. Akceptujący nauczyciel stara się pomóc uczniowi i wie, że nie ma on wpływu na pojawiające się objawy. Np. nie będzie go karał obniżeniem oceny z zachowania, odmawiał mu udziału w wycieczce szkolnej czy wyjściu z klasą do kina z powodu rozpraszania się na lekcji, wychodzenia z ławki, chodzenia po klasie czy zapominania o odrobieniu zadania domowego. Oczywiście akceptacja nie jest przyzwoleniem na każde zachowanie ucznia. Nauczyciel z trudnych zachowań musi odróżnić te, które są objawami ADHD oraz te, które wynikają z celowości ucznia. Za te ostatnie uczeń powinien ponosić odpowiednie naturalne konsekwencje. Istotne są też rozmowy z nim i nieustanne przypominanie zasad.


Jak organizować lekcje dla ucznia z ADHD?

Uczeń z ADHD potrzebuje lekcji, która będzie dobrze zaplanowana i będzie opierać się na jasno określonej strukturze. Wiedza o tym, co będzie się dzisiaj działo po kolei oraz powtarzalność skutkuje tym, że łatwiej jest mu się skupić:

  • lekcja powinna mieć regularne rozpoznawalną tę samą strukturę,
  • trudniejsze przedmioty warto zaplanować na początek dnia,
  • lekcje wychowania fizycznego warto zaplanować pod koniec dnia,
  • należy pozwolić uczniowi, aby na przerwie mógł się swobodnie przemieszczać, ruszać bez ograniczeń; warto wygospodarować w szkole przestrzeń na tzw. bezpieczny ruch, w której uczeń będzie mógł się ruszać do woli i tak, jak chce.

Praca ucznia na lekcji

Każda lekcja ma swoją strukturę: początek, czas na omówienie właściwego tematu oraz zakończenie. Co może pomóc uczniowi z ADHD na każdym z tych etapów?

1. Początek lekcji. To moment, kiedy uczeń musi się wyciszyć po przerwie, czyli wejść do klasy i usiąść w ławce w ciszy, wyjąć z plecaka potrzebne rzeczy, odłożyć plecak pod ławkę oraz skierować uwagę na to, co zaczyna mówić nauczyciel. Niestety takie zachowanie to nie lada wyzwanie dla ucznia i będzie on już na tym etapie potrzebował pomocy nauczyciela. Można jej udzielić np. poprzez:

  • Zastosowanie indywidualnych poleceń do ucznia w bliższej odległości. Powiedzenie, co ma wyjąć z plecaka. Warto pamiętać o zasadzie tzw. pustej ławki, która mówi o 3 rzeczach naraz (książka, zeszyt, coś do pisania). Zadaniem nauczyciela jest dopilnowanie, aby uczeń na ławce nie miał żadnych innych przedmiotów, które mogą go dość łatwo rozpraszać. Zawartość piórnika, który będzie na ławce, może się okazać bardzo rozpraszającym bodźcem.
  • Powieszenie planu przebiegu lekcji na tablicy tak, aby uczeń „zawieszając się” na lekcji, mógł dość szybko zorientować się, co jest w tej chwili robione, patrząc na plan i na to, co robią rówieśnicy. Warto omówić to wcześniej z uczniem.
  • Zastosowanie listy kontrolnej, która jest przymocowana do biurka ucznia. Lista zawiera zadania, które będą wykonywane na lekcji. Warto poprosić, aby uczeń zaznaczał już te, które zostały przez niego wykonane.

Uczniowi z ADHD warto przypominać o zasadach rozpoczynania lekcji po wejściu do klasy po przerwie, np. w następujący sposób:

  • „Cicho podchodzisz do ławki”,
  • „Cicho siadasz na krześle”,
  • „Wyjmujesz z plecaka książkę, zeszyt i długopis”,
  • „Plecak odkładasz pod ławkę”.

2. Omówienie nowego tematu. Okazuje się, że uczniowie z ADHD lepiej koncentrują się, jeśli wiedzą, jakie zadania będą omawiane na lekcji i czego nauczyciel będzie od nich w danej chwili oczekiwał. Dlatego to, co warto robić, to:

  • zapoznać ucznia z planem lekcji (pomocna będzie lista, o której piszę w pkt 1.),
  • pokazać uczniowi, czego będzie się na lekcji uczył i jakie nauczyciel ma oczekiwania,
  • podawać jasne, krótkie instrukcje do zadań i upewnić się, czy uczeń wie, co ma zrobić,
  • sprawdzić, czy uczeń ma na ławce wszystkie potrzebne pomoce do wykonywania zadania,
  • ustalić z uczniem, w jaki sposób może nauczyciela poprosić o pomoc (przywołać do ławki, kiedy będzie jej potrzebował, tak aby nie rozpraszać innych),
  • ustalić z uczniem sposób przywołania, np. używając gestu dotknięcia blatu ławki,
  • podchodzić do ucznia co jakiś czas i kontrolować czym się zajmuje,
  • z uwagi na krótki czas skupienia warto rozważyć możliwość skrócenia długości zadań (np. co drugie zadanie lub z 8 zadań uczeń robi 4) czy ustalenie, które zadania są konieczne, a które można pominąć.
  • przygotować zadania na oddzielnych kartkach w myśl zasady: jedno zadanie na jednej kartce; dajemy uczniowi następne zadanie dopiero po wykonaniu poprzedniego,
  • poprosić, aby uczeń zawsze sprawdził wykonaną pracę, zanim odda ją nauczycielowi.

3. Zakończenie lekcji. Bardzo ważne, żeby miało miejsce przed dzwonkiem, a nie równo z nim. Uczeń z ADHD w obliczu wielu w tym momencie bodźców rozpraszających po prostu nie usłyszy tego, co mówi nauczyciel. Na pewno nie zapamięta np. zadawanej pracy domowej, ponieważ jest już myślami na przerwie. Dlatego warto tak zaplanować lekcję, aby 5 minut przed przerwą był czas na jej podsumowanie, np.:

  • podanie zadania domowego i sprawdzenie, czy uczeń je zapisał,
  • podsumowanie w 2 -3 zdaniach tego, co było dziś na lekcji,
  • docenienie ucznia w postaci tzw. pozytywnego podsumowania (warto się zastanowić, co uczeń dziś zrobił dobrze, nie idealnie, ale dobrze i o tym powiedzieć; przy okazji można docenić pozostałych uczniów),
  • dopilnowanie, aby ławka pozostała pusta, a uczeń spakował wszystkie swoje rzeczy.


Co jeszcze może być pomocne?

  • Wzmocnienia pozytywne, docenienie pracy ucznia, tego, że się starał. Pochwała pobudza w mózgu układ nagrody poprzez wyrzut dopaminy, a jak pisałam to właśnie jej niedostateczna ilość odpowiada między innymi za objawy ADHD.
  • Bardzo ważne jest miejsce ucznia w klasie – z dala od rozpraszających bodźców, ale w miarę blisko nauczyciela, aby mógł na bieżąco kontrolować jego pracę.
  • Ławka spokojnej pracy – nieco oddalona od reszty uczniów, w najmniej interesującym miejscu sali. Korzystanie z niej to nie kara dla ucznia, a jego wybór, kiedy czuje, że trudno jest mu się skupić i wiele rzeczy w klasie go rozprasza. Ze spokojnej ławki mogą również korzystać inni uczniowie. Warto z uczniem ustalić, gdzie taka ławka mogłaby się znajdować, w którym miejscu sali.
  • Zasada odpowiadania chórem na zadane pytanie, czyli wszyscy uczniowie głośno odpowiadają na pytanie nauczyciela. Jeżeli któryś z uczniów nie włącza się w odpowiadanie chórem, to możemy poprosić o powtórzenie odpowiedzi jeszcze raz i jeszcze raz.
  • Zadanie pytania i poproszenie, aby uczniowie indywidualnie lub w parach udzielili odpowiedzi na kartkach.
  • Pozwolenie, aby uczeń manipulował wybranym przez siebie przedmiotem, kiedy nauczyciel omawia treści w postaci tzw. wykładu, a uczniowi trudno się na nim skoncentrować. Niektórym uczniom pomaga rysowanie, innym bawienie się np. małą piłką czy gniotkiem itp.
  • Krótkie ćwiczenia ruchowe podczas lekcji pomiędzy kolejnymi zadaniami szczególnie po dłuższym siedzeniu, intensywnym wysiłku, dłuższym słuchaniu nauczyciela czy przepisywaniu z tablicy.

Pamiętajmy, że uczeń z ADHD może albo siedzieć spokojnie albo słuchać (nie potrafi robić tych dwóch rzeczy jednocześnie, a jeśli mu się udaje, to tylko przez krótką chwilę), dlatego tak ważne jest zadbanie o ruch podczas słuchania. Pamiętajmy też o ruchu w okolicach żuchwy skutkującym nadmierną gadatliwością. Tutaj pomocne mogą być zwykłe gryzaki logopedyczne.

Aby uczeń z ADHD mógł lepiej funkcjonować w klasie, potrzebuje wsparcia i pomocy, a nie stygmatyzacji, karania czy wyciągania logicznych konsekwencji. Dziecko z zespołem nadpobudliwości psychoruchowej pracuje mniej wydajnie niż jego rówieśnicy i to nawet o 30-40%. Dla nauczyciela oznacza to, że pracuje jak dziecko o 2-3 lata młodsze i dlatego potrzebuje 3-4 razy więcej czasu na wykonanie zadania. Dostosujmy warunki i nasze oczekiwania do możliwości ucznia.


Tekst za: Marzena Jasińska Librus


wtorek, 30 kwietnia 2024

Jak funkcjonuje uczeń z ADHD?

ADHD to zespół nadpobudliwości psychoruchowej, który jest obserwowany i diagnozowany u dzieci i młodzieży od lat, a mimo to nadal możemy usłyszeć, że to celowe trudne zachowanie ucznia. Zdarza się, że obwiniani są za nie rodzice, którzy zdaniem krytykujących są zbyt liberalni i nie potrafią postawić dziecku granic. Dlatego warto rozwiewać te krzywdzące mity, aby zrozumieć zachowanie ucznia i adekwatnie go wspierać.

ADHD jako neuroróżnorodność o charakterze rozwojowym

Neuroróżnorodnoćć w przypadku ADHD charakteryzuje się nieprawidłowym działaniem mózgu na poziomie neurofizjologicznym. Okazuje się, że jest w nim mniej aktywna dopamina, odpowiedzialna za koncentrację, kontrolę impulsów i zdolności motoryczne. Jej niedobór skutkuje właśnie impulsywnością, aktywnością, trudnościami w motywacji oraz zaburzeniami uwagi. Oprócz tego mózg osoby z ADHD dojrzewa w nieco odmienny sposób:
  • Struktura mózgu odpowiedzialna za hamowanie impulsów i emocji, czyli na przykład za spokojne siedzenie w ławce, panowanie nad emocjami itp. rozwija się po prostu wolniej. Niewiele trzeba, aby doszło do pobudzenia emocjonalnego i wybuchu, a wolniej działające struktury hamowania nie są w stanie zadziałać na czas.
  • Struktura odpowiedzialna za pobudzenie działa znacznie szybciej – uczeń nie potrafi skutecznie hamować docierających do niego bodźców, swoich reakcji motorycznych czy działać po zastanowieniu się nad konsekwencjami swoich zachowań.
Tak więc silniejsze i szybsze działanie układu pobudzenia i wolniejsze działanie układu hamowania skutkują często obserwowaną przez nauczyciela mieszanką wybuchową.



Czym nie jest ADHD

Wiedząc, czym ADHD jest, warto sobie też powiedzieć, czym z pewnością nie jest.
  • Nie jest winą rodziców, bo „źle” wychowują dziecko (na przykład są za bardzo ulegli, tolerancyjni i pozwalają mu na wszystko). Postawa wychowawcza rodziców nie ma wpływu na pojawienie się u dziecka ADHD.
  • Nie jest winą dziecka, które nie jest ani złośliwe, ani leniwe, ani chamskie czy niewychowane.
  • Nie jest też wymysłem naszych czasów. Tak naprawdę pierwszy raz na temat tak zwanej „nerwowości u dzieci” napisano w 1904 roku. Autor dr. A. Combe wygłosił na ten temat w tym czasie w Warszawie aż 4 odczyty.
Pamiętajmy o tym następnym razem, kiedy będziemy mieli pokusę, aby oskarżyć dziecko lub jego rodziców za określone zachowanie związane z objawami ADHD.

ADHD to mieszanka 3 objawów:
zaburzeń koncentracji uwagi,
nadruchliwości,
nadmiernej impulsywności.

Psychiatrzy rozpoznają 3 podtypy ADHD

  • Podtyp mieszany, w którym mamy do czynienia ze wszystkimi 3 objawami. Występuje on najczęściej u dzieci. Blisko 50-75% uczniów z ADHD ma ten podtyp.
  • Podtyp z przewagą zaburzeń koncentracji. Podstawową trudnością jest skupienie się na zadaniach – zwłaszcza nudnych, monotonnych – i doprowadzenie ich do końca. To też zapominanie, co powiedział nauczyciel, nieumiejętność powtórzenia tego, co dziecko usłyszało czy zapamiętania, co jest zadane. Tacy uczniowie rzadko mają cechy nadpobudliwości. Są raczej spokojni, a czasem nawet zamyśleni, jakby nieobecni. Podtyp ten zwykle obejmuje 25% uczniów. Częściej zdarza się u nastolatków, u których objawy związane z nadruchliwością i nadmierną impulsywnością rozwojowo uległy zmniejszeniu.
  • Podtyp z przewagą nadruchliwości i impulsywności, który występuje u około 5% dzieci, głównie młodszych – w klasach 1-3 oraz starszych przedszkolaków.

Warto pamiętać, że objawy ADHD zmieniają się wraz z wiekiem ucznia, ale nigdy nie ustępują. Z ADHD się nie wyrasta. Jedyne, co może się zmienić, to fakt, że objawy nie będą tak uciążliwe dla ucznia i dla otoczenia.

Szacuje się, że ADHD dotyka od 5 do 7% uczniów. 
Tak więc w każdej klasie, a już na pewno w każdej szkole nauczyciel spotka takiego ucznia.

Trudności z koncentracją uwagi

Uczniowie, którzy mają  takie problemy, nie potrafią skupić się na tym, co mówi nauczyciel. Koncentracja na zadaniu nie jest zależna od ich woli, co oznacza, że nie robią nam na złość. Niezwykle krzywdzącym mitem, który mocno obciąża ucznia z ADHD, jest myślenie, że gdyby tylko chciał i się wysilił, to mógłby się skoncentrować i wykonać zadanie.

Co oznaczają zaburzenia uwagi?
Krótki czas skupienia, zwłaszcza na zadaniach szkolnych, które są monotonne, a tym samym nudne dla mózgu ucznia z ADHD.
Trudność z koncentracją na jednym wybranym bodźcu, np. wykonywanie zadania, słuchanie nauczyciela, co jest związane z brakiem umiejętności ignorowania bodźców rozpraszających, które napływają z zewnątrz, ale i z wewnątrz np. myśli ucznia.

Objawy nadruchliwości

Kiedyś o takich uczniach mówiono „wiercipięta” albo „żywe srebro”. Taki uczeń:
  • Nie potrafi spokojnie siedzieć w ławce (jeszcze raz pragnę podkreślić, że nie potrafi, a nie – nie chce).
  • Odczuwa przymus chodzenia, biegania, wspinania się, kręcenia, wiercenia itp. Przymus ten jest niezależny od woli dziecka. Choć oczywiście bywa bardzo uciążliwy dla niego samego, ale i dla otoczenia. 
Zdarza się, że uczniowie próbują poradzić sobie ze swoją nadruchliwością i na przykład: 
  • wychodzą do toalety podczas lekcji właściwie po to, żeby przebiec się po szkolnym korytarzu, 
  • manipulują drobnymi przedmiotami, np. rozkręcają długopisy, skubią ołówki, bębnią palcami o blat ławki, turlają piłkę po ławce, bawią się włosami, manipulują drobnymi przedmiotami, stukają przedmiotami itp., 
  • wstają podczas lekcji zatemperować ołówek, kredkę, pożyczyć długopis od kolegi,
  • bujają się na krześle, kiwają się.
Nadruchliwość może się też pojawiać w postaci tzw. gadatliwości, mówienia bez zastanowienia. Nauczyciel obserwuje, że to taki uczeń, któremu „buzia się nie zamyka”. Ciągle musi coś mówić, komentować, o coś pytać, zagadywać czy to rówieśników czy to nauczyciela. No i zawsze musi mieć ostatnie zdanie. Z drugiej strony może być tak, że podczas lekcji uczeń siedzi spokojnie i stara się w skupieniu wykonywać zadania, ale takie zachowanie kosztuje jego układ nerwowy tak dużo energii, że kiedy tylko zadzwoni dzwonek na przerwę, wybiega z klasy bez opamiętania, nie zwracając uwagi na innych, ani na to, czy nauczyciel skończył lekcję. Podczas przerwy biega, krzyczy często potrącając inne dzieci, co jest powodem kłopotów czy konfliktów.

Nadmierna ruchliwość jest bardzo widoczna u młodszych dzieci. Jej objawy zwykle ustępują u nastolatków. Nie oznacza to jednak, że dziecko wyrosło z ADHD, bo już nie biega bez opamiętania i nie wspina się na meble. U nastolatków w dalszym ciągu obserwujemy kłopoty z nadmierną impulsywnością, czyli działaniem bez zastanowienia, bez przewidywania konsekwencji swoich działań czy też duże kłopoty z ich zaplanowaniem.

Nadmierna impulsywność

Nadmierna impulsywność w połączeniu z nadruchliwością to prawdziwa mieszanka wybuchowa.
Oznacza ona, że uczeń:
  • Nie potrafi przewidywać konsekwencji swojego zachowania ani uczyć się na podstawie własnych doświadczeń.
  • Reaguje natychmiast (bodziec-reakcja) bez zatrzymania, aby się zastanowić, co się wydarzy, jak coś zrobi. Ten namysł zwykle przychodzi potem, kiedy dziecko widzi następstwa swojego zachowania, którymi też często jest zaskoczone.
  • Niemal natychmiast przechodzi od pomysłu do realizacji.  Nie zastanawia się nad niebezpieczeństwem swoim czy rówieśników. Pomysł musi być natychmiast zrealizowany.
Na lekcji nadmierna impulsywność skutkuje tym, że uczeń rozpoczyna realizację zadania bez zrozumienia instrukcji podawanych przez nauczyciela, których po prostu nie wysłuchuje do końca. Skutkuje to błędami lub tylko częściowym wykonaniem zadania. Nadmierna impulsywność utrudnia uczniowi z ADHD cierpliwe czekanie na swoją kolej, np. z udzieleniem odpowiedzi. To dlatego nauczyciel doświadcza sytuacji, w której uczeń odpowiada na pytanie, zanim ten skończy je zadawać. Zwykle robi to szybko, bez pozwolenia, a o podniesieniu ręki jako tzw. sygnale „chcę coś powiedzieć” można tylko pomarzyć.

Jak opisuje to jedna z nauczycielek „Jacek nie daje mi prowadzić lekcji. Kiedy zadaję pytanie, to on zawsze uważa, że zna odpowiedź. Oczywiście jest ona błędna. Odzywa się zanim jeszcze skończę mówić. To mocno irytuje inne dzieci, a mnie wytrąca ze struktury lekcji”.

Z nadmierną impulsywnością wiąże się, jak już pisałam wcześniej, trudność z czekaniem na swoją kolej. Czekanie w szeregu, aby np. wejść do sali gimnastycznej na lekcję wychowania fizycznego, jest często zadaniem nie do wykonania. Taki uczeń będzie się przepychał, potrącał rówieśników, aby jak najszybciej wejść do Sali. Z drugiej strony, jeśli uczeń z ADHD będzie wykonywał jakieś ciekawe dla niego zadanie, to oderwanie go od niego i poproszenie, aby zajął się czymś innym, może być nie lada wyzwaniem.

Inne objawy ADHD

Oprócz trudności w koncentracji uwagi, nadruchliwości i nadmiernej impulsywności uczeń może przejawiać inne tzw. dodatkowe objawy. Poniżej wymieniam kilka najczęściej obserwowanych.

  • Trudności w radzeniu sobie z doświadczaniem porażki – przegrana łączy się z ogromną frustracją, złością i skutkuje dużą wybuchowością. Pamiętajmy, że to jest jeden z dodatkowych objawów ADHD, a nie złe zachowanie.
  • Labilność emocjonalna – reagowanie na codzienne sytuacje bardzo żywiołowo, szybko, a nawet skrajnie. Rozczarowanie jest okazywane bardzo spektakularnie a uczniowi trudno jest wyhamować przeżywane emocje.
  • Słabe rozumienie pojęcia czasu, co skutkuje trudnościami w prawidłowym oszacowaniu, ile czasu jest potrzebne na wykonanie określonej czynności. Uczeń ma przekonanie, że podczas dziesięciominutowej przerwy zdąży pobiec do domu po zapomniany strój na wychowanie fizyczne, choć aby pokonać dystans szkoła-dom w obie strony potrzeba co najmniej 20 minut. Trudność ta skutkuje ciągłym spóźniam się oraz odkładaniem zadań w myśl zasady „zdążę, jeszcze przecież mam czas”.
  • Wchodzenie w dyskusje – potrzeba, aby mieć tak zwane ostatnie słowo czy ostatnie zdanie. Kiedy nauczyciel na lekcji prosi o wykonanie zadania, to jest niemal pewne, że uczeń z ADHD będzie pytał o jego sensowność, celowość, uzna, że jest za trudne, za długie, za głupie itp. Dlatego nie zwracajmy uwagi na te komentarze dotyczące bezsensowności czy wielkiej niesprawiedliwości, która spotyka ucznia. Pamiętajmy, że dla nas najważniejszy jest cel, czyli wykonanie zadania przez ucznia. A że przy tym musi sobie głośno ponarzekać? No cóż... To raczej jest niemożliwe, aby wykonywał nasze polecenia bez tzw. zbędnej zwłoki w cichym pogodzeniu się ze swoim losem. Wielu specjalistów zaznacza, że uczeń z ADHD jest w stanie skupić się w danym momencie tylko na jednej czynności – albo robi zadanie albo gada. Dlatego puszczajmy mimo uszu jego komentarze, kiedy wykonuje polecenie, bo to przecież jego wykonanie jest naszym celem.
  • Niedojrzałość emocjonalna i społeczna – wielu uczniów z ADHD zdaje się mieć zainteresowania podobne do dzieci młodszych bez ADHD. Uczniowie ci słabo też odczytują sygnały społeczne, ponieważ ich odczytywanie wymaga koncentracji na otaczającej rzeczywistości, a z tym, jak już wiemy, mają problem.
Aby wesprzeć ucznia z ADHD, musimy znać objawy, które świadczą o jego trudnościach, a nie złych intencjach. Objawy warto znać właśnie po to, aby nie pomylić ich z problemami z zachowaniem. Każdy uczeń z ADHD potrzebuje w szkole konkretnego i stanowczego, ale i życzliwego wsparcia, a nie karania.

Co może zrobić nauczyciel/opiekun w szkole? - w kolejnym poście (klik).

Treść za: Marzena Jasińska Librus

czwartek, 21 marca 2024

Lista filmów poszerzających wiedzę na temat zaburzeń hiperkinetycznych - czyli ADHD

 Gdzie warto szukać wiedzy na temat zaburzeń hiperkinetycznych?

Chciałam szczególnie polecić dwa kanały na You Tube:


 1. Psychiatra Plus - kanał w którym psychiatra dr hab. n. med. Jarosław Jóźwiak dzieli się swoją wiedzą i olbrzymim doświadczeniem.

ADHD u dzieci - różnice między chłopcami i dziewczynkami

ADHD u kobiet

ADHD - nieoczywiste objawy cz.1

ADHD - nieoczywiste objawy cz.2


2. Ania Rejman - o ADHD - osoba z ADHD dzieląca się swoim doświadczeniem, w bardzo przystępny i krótki sposób opowiadająca o tym zaburzeniu oraz jak sobie z nim radzić.

Mam ADHD i co teraz? Pierwsze kroki po diagnozie

Co to jest ADHD? Najczęstsze mity!

Dlaczego chcesz, ale nie możesz

DOPAMINA - jak wpływa na motywację osób z ADHD


poniedziałek, 5 lutego 2024

Pokolenie smutku i fonoholizmu, czyli jak smartfony niszczą życie dzieci i dorosłych

Fonoholizm

Kojarzycie powtarzające się sytuacje, w których nawet nie wiecie, kiedy zaczęliście "siedzieć" w telefonie i obejrzeliście 27 shortsów albo zescrollowaliście 2 km Instagrama? Kojarzycie te dzieci z przyklejonym telefonem do twarzy w sklepie, autobusie, na przerwie, podczas obiadu - no w sumie wszędzie?




Dopaminowe cukierki, które cały czas wręcza nam telefon i media ekranowe mogą odpowiadać za upadek relacji rówieśniczych i rodzinnych, rosnące statystyki depresji wśród dzieci i wszechobecny smutek, czy brak ambicji i zadowolenia z życia. Epidemia smartfonów opanowała cały świat, a większość z nas nie robi z tym nic. W dodatku bezmyślnie wkładamy smartfony w ręce dwulatków i cieszymy się, że fajnie sobie radzą. 

Wiem coś o tym - sam tak kiedyś zrobiłem... Dokąd zmierzamy i jak z tym walczyć? 
W tym filmie staram się podać odpowiedzi - klik




poniedziałek, 8 stycznia 2024

poniedziałek, 11 grudnia 2023

Słowa, które wzmacniają



Kochany Rodzicu!

Jeśli powiesz dziecku, że przyjdzie wróżka po ząbek, który wypadł, ono Ci uwierzy.

Jeśli powiesz mu, że w grudniu przyjdzie Święty Mikołaj, ono Ci uwierzy.

Jeśli powiesz mu, że na końcu tęczy jest skarb, ono Ci uwierzy.

Jeśli powiesz mu, że jest głupie i do niczego się
nie nadaje, ono Ci uwierzy.

Więc powiedz mu i powtarzaj codziennie,
że jest inteligentne, kochane, odważne i zdolne, że sobie poradzi,

a także Ci uwierzy.



poniedziałek, 23 października 2023

TECHNIKA POMODORO - jak planować uczenie się


Miej jasny plan, ogranicz czas, zabierz się do roboty i usuń z drogi rozproszenia, będziesz zdziwiony, ile uda Ci się osiągnąć!

Co to jest technika Pomodoro?

To bardzo prosta i jednocześnie bardzo efektywna technika zarządzania swoim czasem.

Czy to ma coś wspólnego z Włochami i pomidorem? Owszem. Twórcą tej techniki jest Włoch, Francesco Cirillo. Natomiast nazwa pochodzi od kuchennego czasomierza w kształcie pomidora (zdjęcie poniżej).

Technika Pomodoro to bardzo prosta technika zarządzania czasem, którą można zastosować niemalże od zaraz. Wystarczy, że przeczytasz poniższe wskazówki.


Jakie narzędzia są potrzebne?

· lista zadań – w formie papierowej lub elektronicznej

· długopis – zbędny w przypadku listy w formie elektronicznej

· czasomierz kuchenny – w zasadzie może być każde urządzenie, które wyda z siebie jakiś dźwięk po 25 minutach.
 

                                   



Jak zacząć korzystanie z techniki Pomodoro?


1. Stwórz przejrzystą listę zadań do wykonania w najbliższym czasie,

np.: odpiszę Krzyśkowi, zrobię ćwiczenia z matmy, posprzątam biurko, odkurzę pokój

2. Wybierz zadanie do wykonania

Cirillo proponuje, żeby na początku dnia zrobić sobie listę zadań do wykonania i posortować ją według ważności. Potem wystarczy kolejno realizować zadania, czyli wybierasz pierwsze zadanie z listy.

3. Ustaw czasomierz na 25 minut

25 minut, bo tyle trwa jedno Pomodoro, to przedział czasowy na zrealizowanie zdania w całości lub w części. Czasomierz może to być budzik, timer kuchenny lub specjalna aplikacja.

4. Wyłącz wszelkie rozpraszacze i pracuj nad zadaniem przez całe Pomodoro

Pracuj nad wykonaniem zadania do czasu, aż zadzwoni czasomierz. Nie przerywaj sobie i nie pozwól, żeby ktoś inny Ci przerwał. To tylko 25 minut. Czasomierz powinien być tak ustawiony, żebyś widział, ile czasu pozostało do końca Pomodoro.

5. Oznaczasz zadanie jako wykonane

Po upływie 25 minut z zadowoleniem oznaczasz zadanie jako wykonane. W przypadku dłuższego zdania, wymagającego więcej niż 25 minut, cieszysz się, że już część masz za sobą :)

6. Robisz sobie 5-cio minutową przerwę

Po upływie jednego Pomodoro robisz sobie obowiązkową przerwę. Ten punkt może być trudny do zrealizowania dla niektórych. W każdym razie jest to kluczowy fragment techniki Pomodoro. Najlepiej w tym czasie przeciągnąć się, przejść się po biurze, popatrzeć przez okno. Dobrze, gdy przerwa wymaga fizycznego ruchu.

7. Po 4 Pomodoro robisz sobie dłuższą przerwę

Po zakończonym czwartym Pomodoro zasługujesz na dłuższą (20-30 minut) przerwę. To jest dobry czas na zrobienie sobie herbaty, kawy czy czegoś innego do picia :) Spróbuj się zrelaksować. Możesz też w czasie tej przerwy sprawdzić pocztę, aktualności, zadzwonić gdzieś albo pobiegać po schodach w ramach ćwiczeń fizycznych.

W skrócie: ustalamy plan, ograniczamy czas, ruszamy do działania i wyłączamy rozproszenia, na koniec - przerwa.

Niektórzy stosują parę takich 25 minutowych „sesji Pomodoro” w ciągu dnia, a innym wystarcza dosłownie jedna.



Zasady w Technice Pomodoro

1. Pomodoro jest niepodzielne – Jeżeli zaczniesz nad czymś pracować to przerwę zrobisz sobie dopiero za 25 minut.

2. Jeżeli zadanie wymaga więcej niż 5-7 Pomodoro – podziel je na mniejsze części.

3. Jeżeli zadanie zajmie Ci mniej niż jedno Pomodoro – dorzuć do niego kolejne krótkie zadanie tak, żeby wypełnić całe Pomodoro

4. Kolejne Pomodoro pójdzie Ci lepiej.

5. Technika Pomodoro nie powinna być wykorzystywana w Twoim wolnym czasie – korzystaj z niego bez ograniczeń.


Dlaczego ta technika jest taka skuteczna?

Podział pracy na stosunkowo krótkie odcinki czasowe ma kilka zalet. Po pierwsze, pozwala na pracę w skupieniu. Łatwiej jest Ci się skoncentrować (i usunąć ewentualne rozpraszacze), gdy wiesz, że to tylko przez określony czas. Świadomość upływającego czasu zwiększa też Twoją wydajność, bo chcesz skończyć zadanie przed przerwą.

Po drugie, ułatwia zmotywowanie się do samej pracy i jej rozpoczęcie. Zupełnie inaczej się podchodzi do zadania z myślą, że trzeba je wykonać w całości, bez przerw, a inaczej gdy masz nad nim popracować tylko przez 25 minut.

Trzeci ważny aspekt to same przerwy. Pozwalają one na odświeżenie umysłu, na oderwanie się od tematu na chwilę. Dzięki temu nie męczysz się tak i jesteś w stanie pracować w ten sposób (z 5 min. przerwami) przez dłuższy czas w skupieniu niż w przypadku pracy bez przerw.

Więcej na temat techniki Pomodoro znajdziesz na stronie PomodoroTechnique.com



Powodzenia!

wtorek, 17 października 2023

METODY SKUTECZNEGO UCZENIA SIĘ

Okres dorastania jest czasem intensywnego rozwoju, eksploracji i nauki. Dla wielu nastolatków proces edukacji staje się kluczowym elementem budowania ich przyszłości. Jednak okres dojrzewania to również czas intensywnych zmian emocjonalnych i społecznych, które mogą wpływać na skuteczność edukacyjną w tym okresie życia. Różnorodność metod nauki stanowi inspirujący krajobraz, który pomaga nastolatkom odnaleźć swoje własne, indywidualne podejścia do zdobywania wiedzy.


Wyzwania w procesie uczenia się

1. Koncentracja i motywacja: nastolatkowie mogą mieć trudności z utrzymaniem skupienia przez dłuższy czas. Rozproszenie uwagi może wynikać z wielu czynników, takich jak zmiany hormonalne czy presja społeczna. Dodatkowo niezrozumienie znaczenia nauki lub brak zainteresowania określonym przedmiotem może prowadzić do spadku motywacji. Problemy z koncentracją mogą mieć także źródło w ADHD.


2. Zmiany emocjonalne i stres: w tym okresie, zmiany hormonalne mogą wpływać na stabilność emocjonalną. Nastolatkowie mogą zmagać się z silnymi emocjami, co może prowadzić do trudności w koncentracji oraz w przyswajaniu informacji podczas nauki. Stres związany z życiem społecznym, szkolnymi wymaganiami i planowaniem przyszłości może stanowić dodatkowy czynnik obciążający.


3. Zróżnicowane style uczenia się: każdy człowiek ma swój własny styl uczenia się. Niektórzy preferują naukę wizualną, inni mogą lepiej przyswajać informacje poprzez praktyczne działania, a jeszcze inni wolą naukę poprzez słuchanie. Szkoła narzuca zwykle jeden styl uczenia się – w nieruchomej pozycji, w ciszy, z podręczników. Kiedy to możliwe, warto szukać dla siebie takiego stylu uczenia się, który odpowiada indywidualnym preferencjom.


4. Brak samodyscypliny: niezależność to jeden z ważnych elementów dojrzewania, ale jednocześnie może być wyzwaniem w uczeniu się. Brak rozwiniętej samodyscypliny w organizacji czasu, planowaniu nauki czy utrzymywaniu regularności w nauce może stanowić przeszkodę w efektywnym przyswajaniu wiedzy.


5. Dysleksja i inne specyficzne trudności w uczeniu się: dysleksja to jedno z najczęstszych zaburzeń w uczeniu się, które może wpływać na zdolność czytania, rozumienia tekstu i pisania, ale także rozumienia symboli (w matematyce, geografii), wskazywania stron świata (geografia, WF). Nastolatkowie z dysleksją mogą doświadczać trudności w rozpoznawaniu słów, co może prowadzić do frustracji i obniżenia samooceny.



Metody nauki

Każdy z nas ma swój styl uczenia się, ale warto szukać nowych rozwiązań, które nam pomogą w przyjemnym i skutecznym zdobywaniu wiedzy. Spróbuj uczyć się, słuchając przemówień lub podcastów. Najczęściej uczysz się sam/a? Zastanów się nad stworzeniem grupy do nauki i współpracą z innymi.

Każda metoda nauki jest na swój sposób dobra. Warto wiedzieć, że różne style uczenia się aktywizują różne części mózgu. Dominujący styl uczenia się zawsze będzie najlepszym sposobem przyswajania wiedzy, ale potrzebujemy też korzystać z innych stylów, aby pomóc sobie w utrzymaniu i pogłębieniu wiedzy. Pamiętaj, że każdy uczy się w swoim tempie, więc ważne jest znalezienie strategii, która działa dla Ciebie i dopasowanie jej do swoich potrzeb.

Notowanie i podkreślanie: podkreślanie ważnych fragmentów tekstu i tworzenie notatek pomaga w skupieniu się na kluczowych informacjach.

Mapy myśli: graficzne przedstawienie informacji, gdzie połączenia między różnymi koncepcjami są wyraźnie zaznaczone.

Uczenie przez nauczanie: wyjaśnianie materiału innym osobom pomaga w utrwaleniu wiedzy i zrozumieniu go na głębszym poziomie. Można tu zastosować metodę Feynmana, która mówi o wyjaśnianiu trudnych koncepcji w prosty sposób.

Metoda pomiaru interwałowego: powtarzanie materiału w ustalonych odstępach czasowych, aby utrwalić wiedzę na dłużej. Mózg potrzebuje regularnych przerw w nauce, aby przetworzyć i utrwalić nową wiedzę. Nauka 25-30 minut i 5 minut przerwy to bardzo dobrze działający model.

Uczenie aktywne: zadawanie pytań, dyskusje, rozwiązywanie problemów – aktywne angażowanie się w proces nauki.

Metoda skojarzeń: łączenie nowych informacji z tym, co już znane ułatwia mózgowi ich zapamiętanie. Dobre skojarzenia działają jak haczyki, na których mózg zaczepia nową wiedzę. Dodatkowo wpływa to też na naszą kreatywność.

Uczenie poprzez działanie: nauka poprzez praktyczne stosowanie wiedzy, rozwiązywanie problemów, eksperymentowanie.

Pomiar powtórzeń: systematyczne wracanie do nowo poznanego materiału pozwala mózgowi lepiej go przyswoić i zakodować w pamięci. Lepiej będzie przeczytać rozdział podręcznika, zrobić przerwę i znów do niego wrócić, niż usiąść nad tekstem raz, poświęcając na to więcej czasu.

Uczestnictwo w grupie: dyskusje z innymi studentami mogą pomóc w lepszym zrozumieniu materiału i zobaczeniu różnych perspektyw.


Praca głęboka (deep learning)

Jedną z najsłabszych umiejętności poznawczych u większości ludzi jest zdolność skupienia uwagi. Bardzo trudno jest zachować koncentrację w świecie, w którym jesteśmy rozpraszani kilkadziesiąt razy dziennie. Nauczenie się, jak nie przeszkadzać sobie telefonem i powiadomieniami, to jeden z najlepszych sposobów na wzmocnienie koncentracji uwagi. Nie musisz spędzać całego dnia poza zasięgiem i bez dostępu do internetu, wystarczy wyłączyć wszystko na określony czas każdego dnia.


W deep learningu chodzi o zatrzymanie niepożądanych bodźców i ochronę swojego najcenniejszego czasu przed rozpraszaczami. Niektórzy nazywają to czasem prawdziwej pracy. To moment, w którym warto wyciszyć telefon i nie zaglądać do maila. Zwyczajowi temu sprzyja przebywanie w cichym i odosobnionym miejscu, dlatego dobrze znaleźć spokojny kąt. Kluczowe jest wyznaczenie (najlepiej stałej) pory dnia na odseparowanie i naukę.


Wsparcie w kłopotach w nauce

Najważniejsze jest wsparcie i otwarcie na eksperymentowanie z różnymi metodami, a także pamiętanie, że każdy uczy się w swoim tempie. Niepowodzenia są naturalne, ale ważne jest, aby patrzeć na nie jako na szansę do nauki i rozwoju.

Zrozumienie swojego stylu uczenia: ważne jest, aby zidentyfikować, jaki sposób uczenia się działa najlepiej. Czy jest to czytanie, słuchanie, praktyczne działanie czy może coś innego? Dopasowanie metod nauki do swojego stylu uczenia może znacznie pomóc.

Tworzenie planu nauki: opracowanie planu nauki z konkretnymi celami krótko- i długoterminowymi może pomóc w skoncentrowaniu się na ważnych zadaniach i postępach.

Szukanie pomocy: nie wstydź się prosić o pomoc. Nauczyciele, koledzy z klasy, a nawet rodzice mogą pomóc zrozumieć trudne tematy lub udzielić wsparcia w nauce. Jeśli stwierdzono u Ciebie dysleksję, dyskalkulię, ADHD lub inne cechy Twojego mózgu, które mogą utrudniać przyswajanie wiedzy, możesz uzyskać skuteczną pomoc w czasie terapii pedagogicznej i specjalnie opracowanych treningów.

Odpowiednia organizacja czasu: ważne jest wyznaczenie czasu na naukę, ale również na odpoczynek, rozrywkę i inne aktywności. Regularne przerwy są ważne dla efektywnego uczenia się.

Wykorzystanie różnych metod nauki: nie każda metoda nauki będzie działać dla każdego. Warto eksperymentować z różnymi technikami, takimi jak mapy myśli, notatki, uczenie poprzez nauczanie innych itp.

Zwracanie uwagi na zdrowie psychiczne: czasami trudności w nauce mogą być spowodowane stresem, lękiem lub innymi problemami zdrowia psychicznego. Ważne jest zwrócenie uwagi na te kwestie i szukanie pomocy, jeśli jest to potrzebne.

Motywacja i cele: określenie celów krótko- i długoterminowych pomaga w znalezieniu motywacji. Może to być coś, co związane jest z pasją lub zainteresowaniami, co sprawi, że nauka stanie się bardziej angażująca.

Zdrowy styl życia: regularna aktywność fizyczna, zdrowe odżywianie i odpowiedni sen mają ogromny wpływ na umysł i zdolność uczenia się.


Tekst za: Młode Głowy

piątek, 15 września 2023

ZABURZENIA PRZETWARZANIA SŁUCHOWEGO U DZIECI – PRZYCZYNY, SYMPTOMY, TERAPIA.

Zaburzenia przetwarzania słuchowego (ang. Auditory Processing  Disorder, APD lub Central Auditory Processing Disorder CAPD), to zagadnienie stosunkowo nowe i wciąż mało poznane wśród  osób pracujących z dziećmi. Rodzice, nauczyciele coraz częściej dzielą się wrażeniem, że przybywa dzieci, które nie reagują na słowa do nich kierowane, „ jakby nie słyszały, co się do nich mówi”.  Rodzice, decydując się na badania słuchu, otrzymują diagnozę, że słuch fizjologiczny jest w normie (nie ma niedosłuchu), ale obserwują, że ich dziecko nadal funkcjonuje jak osoba lekko niedosłysząca.

Zaburzenia przetwarzania słuchowego to termin stosowany w medycynie (audiologii), psychologii, logopedii i pedagogice dla określenia zespołu objawów wynikających z nieprawidłowego funkcjonowania wyższych funkcji słuchowych. Zatem APD nie stanowią odrębnej jednostki chorobowej, ale są zespołem objawów wynikających z zaburzeń w obrębie ośrodkowej części układu słuchowego i występują pomimo prawidłowej czułości słuchu.

Etiologia zaburzeń przetwarzania słuchowego

Zaburzenia przetwarzania słuchowego wynikają z dysfunkcji w centralnej, nerwowej części układu słuchowego i objawiają się niewłaściwym przetwarzaniem bodźców słuchowych (a nie zaburzonym słyszeniem!).  Mózg osoby z CAPD (Centralnymi Zaburzeniami Przetwarzania Słuchowego) nie potrafi właściwie rozpoznawać i interpretować dźwięków, w tym dźwięków mowy. Zatem wcześniej należy wykluczyć każdego rodzaju wady czy ubytki słuchu. U dzieci z APD zarówno słuch odbiorczy, jak i przewodzeniowy są prawidłowe.

Przyczyny nie są do końca znane. Niemniej znane są czynniki ryzyka, które często pojawiały się u dzieci z CAPD. Należą do nich:

  • w okresie prenatalnym: infekcje wirusowe, cytomegalia, toksoplazmoza, intoksykacja substancjami toksycznymi (alkohol, tytoń, środki odurzające, itp.);
  • niedotlenienie podczas porodu (także urazy mechaniczne), wcześniactwo, wysoki poziom bilirubiny;
  • w okresie postnatalnym: wady słuchu, których rehabilitacja nie przebiega prawidłowo; przewlekłe wysiękowe zapalenia ucha środkowego; przerost migdałka gardłowego; urazy głowy; nadmierna stymulacja bodźcami słuchowymi;
  • dyspozycje genetyczne, w szczególności związane z opóźnionym lub zaburzonym dojrzewaniem ośrodkowego układu nerwowego.

Dr Senderski podkreśla, że niewątpliwie na wzrost liczby dzieci, które mają problemy z percepcją słuchową przy prawidłowej czułości słuchu, wpływa szybki rozwój społeczeństwa informacyjnego w ostatnich latach. Nadmierna stymulacja bodźcami wzrokowymi i słuchowymi (Internet, gry komputerowe, telewizja) powoduje, że zmienia się sposób rejestrowania, przyswajania i analizy informacji docierających do dziecka. Dzieci mają coraz większą trudność z filtrowaniem i  selekcją bodźców, co w konsekwencji uwidacznia się w problemach w zakresie koncentracji uwagi. Przyczynia się do tego również ograniczenie czasu spędzanego na bezpośrednich rozmowach dzieci z rodziną i rówieśnikami.

Diagnoza zaburzeń przetwarzania słuchowego

Diagnoza zaburzeń przetwarzania słuchowego jest diagnozą wielospecjalistyczną, tj. medyczną (audiologiczną, laryngologiczną, pediatryczną) oraz logopedyczną, pedagogiczną i psychologiczną. Omawiany syndrom można rozpoznać tylko u osób, które cechuje prawidłowy rozwój intelektualny, prawidłowy słuch fizjologiczny (konieczny wynik badania audiometrii tonalnej) oraz nie występują u nich deficyty wyższych funkcji poznawczych i językowych.

Istota zaburzeń przetwarzania słuchowego

Na zaburzenia przetwarzania słuchowego składa się zespół wielu różnorodnych symptomów. Objawy CAPD można podzielić na związane z:

  • nabywaniem kompetencji językowych:
  • opóźniony rozwój mowy;
  • trudności z lokalizacją dźwięku;
  • problemy ze zrozumieniem dłuższych poleceń i pytań, w szczególności zniekształconych przez hałas czy złą akustykę;
  • zaburzone elementy prozodii mowy, np. intonacja. Mowa może być przesadnie głośna, szybka lub wolna i cicha; występuje często brak płynności wypowiedzi.
  • bezpośrednią percepcją słuchową:
  • skarżenie się na nadmierny hałas lub inne zakłócenia, co może skutkować nieadekwatną nadwrażliwością słuchową (wywołującą niepokój, frustrację, lęk);
  • częste zmęczenie po przebywaniu w niekorzystnym akustycznie (dla dziecka) środowisku;
  • zwracanie uwagi na nieistotne bodźce słuchowe;
  • słaba pamięć słuchowa przejawiająca się trudnościami z prowadzeniem prawidłowej konwersacji, z uczeniem się „na pamięć”, zapamiętywaniem nowych informacji: ciągów wyrazowy i sekwencji dźwięków, np.: nazw dni tygodnia, miesięcy, pór roku, tabliczki mnożenia, wierszyków itd.;
  • wolna reakcja na informacje słuchowe, dziecko potrzebuje dłuższego czasu na usłyszenie i przetworzenie informacji;
  • dziecko słyszy, ale często nie rozumie wypowiedzi (słyszę, ale „powiedz mi, co to znaczy, nie rozumiem”);
  • dziecko mając trudności w różnicowaniu dźwięków mowy o podobnym brzmieniu (d:t, g:k, z:s, ż:sz, w;f, dz:c) i błędnie je zapisuje.
  • z psychosomatyką i zachowaniem dziecka:
  • skarżenie się na częste zmęczenie i bóle głowy;
  • nadruchliwość lub agresywność lub też nadmierna wrażliwość połączona z płaczliwością;
  • problemy z zapamiętaniem czynności do wykonania, słabą organizacją pracy,
  • częsty lęk towarzyszący czynnościom, zwłaszcza wykonywanym publicznie (np. przy tablicy, odpowiedź ustna przed klasą);
  • w szkole pozostaje na uboczu, szuka spokojniejszych miejsc;
  • zaburzona umiejętność skupienia się i koncentracji na zadaniu, bądź wypowiedzi;
  • niska samoocena.
  • (ogólnie) z nauką:
  • częste rozpraszanie się i nieuwaga (zaburzona koncentracja);
  • tracenie wątku wypowiedzi, skupianie się częściej na głosie nauczyciela, niż na treści;
  • większe trudności ze zrozumieniem ustnych przekazów, niż pisemnych;
  • trudności w wykonywaniu kilkuetapowych poleceń (szczególnie podanych w jednym zdaniu), zwłaszcza kiedy ich wykonanie jest odroczone w czasie;
  • problemy z muzyką i jej percepcją, odtwarzaniem dźwięków;
  • trudności w nauce języków obcych;
  • obniżona koordynacja, widoczna podczas zajęć sportowych, trudności w odtworzeniem rytmu, sekwencji ruchowych;
  • trudności o charakterze dyslektycznym: czytaniem, pisaniem, ortografią.
W efekcie wymienionych objawów dzieci z zaburzeniami przetwarzania słuchowego doświadczają wielu poważnych trudności w codziennym funkcjonowaniu, a w szczególności podczas nauki szkolnej. Mylą zbliżone dźwięki mowy, zniekształcają podobnie brzmiące wyrazy lub błędnie je wymawiają i zapisują. Trudności te przekładają się na trudności w czytaniu i pisaniu oraz często współwystępujące wady wymowy. Również rozumienie tekstu samodzielnie czytanego na głos bądź słuchanego stanowi dla nich problem. Dlatego też często nie rozumieją wydawanych ustnie dłuższych, złożonych poleceń i instrukcji.

Dzieci z zaburzeniami przetwarzania słuchowego charakteryzują również deficyty w zakresie uwagi  słuchowej. Nie potrafią właściwie selekcjonować dźwięków, które docierają do nich z otoczenia. Osoby z tego rodzaju problemami mają trudności w rozumieniu mowy w niekorzystnych warunkach akustycznych, szczególnie gdy równolegle mówi kilka osób, zaburzenia koncentracji, impulsywność. U wielu z tych dzieci rozpoznano wcześniej zaburzenia uwagi (ADD) lub zespół nadpobudliwości psychoruchowej (ADHD), podczas gdy ich faktycznym problemem są zaburzenia uwagi słuchowej i słyszenia w hałasie.

Dzieci z zaburzeniami przetwarzania słuchowego bywają nadwrażliwe na dźwięki, drażni je hałas. Aby zrozumieć, co się dzieje w niekorzystnym akustycznie otoczeniu, muszą szczególnie skupić uwagę, czyli ponosić znaczny wysiłek. Może to powodować u nich niepokój, rozdrażnienie, zmęczenie, bóle głowy.

Z drugiej strony zdarza się także, że dzieci z zaburzeniami przetwarzania słuchowego cechuje zbyt niska wrażliwość na sygnały dźwiękowe. Obserwujemy wtedy, że próbują sobie radzić poprzez samodzielne wydawanie głośnych dźwięków (podniesiony ton głosu, krzyk, pisk), powodowanie hałasu (pukanie, stukanie przedmiotami) czy wsłuchiwanie się w dźwięki wydawane przez urządzenia znajdujące się w pobliżu (wentylator, odkurzacz, dźwięki z placu budowy za oknem).

Dzieci dotknięte omawianym syndromem doświadczają także wielu trudności w relacjach społecznych i komunikacji. Niewłaściwie odczytują intonację usłyszanych komunikatów werbalnych, ale też trudno im odpowiednio modulować głos podczas wypowiedzi. W efekcie ich mowa jest monotonna i zbyt cicha albo za głośna i nadmiernie dynamiczna. Może to powodować nieporozumienia pomiędzy dziećmi i innymi osobami z ich otoczenia oraz ujemnie wpływać na ich odbiór w społeczności.

Wskutek opisanych problemów dzieci z zaburzeniami przetwarzania słuchowego nie czują się bezpiecznie i komfortowo w swoim otoczeniu. Pomimo wysiłku i podejmowanych prób, nie zawsze właściwie rozumieją kontekst sytuacji, w której się znajdują. Kontakty społeczne ich męczą. Mają problemy komunikacyjne oraz trudności w nauce szkolnej. Wszystko to jest dla nich źródłem permanentnego stresu i może powodować obniżenie samooceny, wycofanie oraz nieśmiałość. Nauczyciele sygnalizują brak aktywności podczas lekcji, spowolnione tempo pracy, tendencję do dekoncentracji, „zawieszania się”, wycofywania się z wykonywania zadań. Dzieci spędzając wiele godzin w szkole, przychodzą do domu i nie potrafią przypomnieć sobie, co robiły na zajęciach szkolnych, zmuszone do uczenia się materiału „od początku”.


Kategorie kliniczne

Jak wyżej zostało zaznaczone, dzieci z CAPD nie stanowią jednolitej grupy. Dr Senderski wyróżnia trzy typy zaburzeń, które zostały przedstawione na poniższej rycinie.


Wyznaczenie profilu pozwala zakwalifikować dziecko do odpowiedniej grupy i zastosować terapię ukierunkowaną na redukcję konkretnych deficytów wyższych funkcji słuchowych.

Jak pomóc dziecku z zaburzeniami przetwarzania słuchowego?

Jeżeli diagnoza potwierdzi występowanie u dziecka APD – koniecznym jest objęcie go szeroko pojętym wsparciem terapeutycznym, opartym na trzech filarach:
  • Poprawa środowiska akustycznego w środowisku dziecka.
  • Aktywny trening słuchowy przeprowadzany pod opieką specjalisty, którego celem jest poprawa sprawności wyższych funkcji słuchowych w oparciu o plastyczność układu nerwowego. 
Obecnie jest kilka form terapii (Metoda Tomatisa, Indywidualna Stymulacja Słuchu (IAS) Johansena, Aktywny Trening Słuchowy Neuroflow);
  • Terapia pedagogiczna, logopedyczna i psychologiczna, która może pośrednio poprawić sprawność uczenia i komunikowania się dzieci z APD. 
  • Jak wynika z powyższej tabeli dzieci z APD mogą mieć także deficyt integracji sensorycznej (red.), wówczas wskazane jest także terapia SI. 
Podstawową metodą terapeutyczną w przypadku omawianych zaburzeń jest tzw. indywidualny trening słuchowy. Zaburzenia przetwarzania słuchowego nie mijają wraz z wiekiem, ale towarzyszą dotkniętej nimi osobie przez całe życie. Dlatego ważne jest, by poddać je właściwym oddziaływaniom korekcyjnym.

Trening słuchowy obejmuje między innymi ćwiczenia:
  • lokalizacji źródła dźwięków;
  • rozpoznawania dźwięków;
  • różnicowania głośności, długości i wysokości dźwięków;
  • zapamiętywania kolejności usłyszanych dźwięków;
  • rozumienia mowy w obecności werbalnych i niewerbalnych bodźców zakłócających;
  • powtarzania sekwencji słów, zdań w odpowiedniej kolejności;
  • analizy i syntezy słuchowej;
  • uwagi słuchowej;
  • rozumienia odsłuchiwanego i samodzielnie głośno odczytywanego tekstu;
  • pisania ze słuchu;
  • naśladowania melodii;
  • różnicowania rytmów;
  • naśladowania rytmu.

Funkcjonowanie szkolne dzieci z zaburzeniami przetwarzania słuchowego

Dzieci z zaburzeniami przetwarzania słuchowego doświadczają wielu rozmaitych trudności podczas pobytu w szkole. Muszą tu bowiem funkcjonować, komunikować się i uczyć w warunkach zwiększonego hałasu, w obecności wielu bodźców akustycznych, co jest dla nich szczególnie niekorzystne. Dlatego ważne jest, aby zapewnić im możliwie największy komfort w tym zakresie.

Możemy to uczynić poprzez eliminowanie zbędnych hałasów w szkole następującymi sposobami:
  • mniejsza liczebności klasy, do której uczęszcza uczeń z zaburzeniami przetwarzania słuchowego;
  • zindywidualizowanie pracy z dzieckiem podczas realizacji przedmiotów, tj. muzyka, język obcy, W-F;
  • tworzenie w szkole stref ciszy (wydzielone miejsca na korytarzach, gdzie mogą przebywać uczniowie, którzy potrzebują odpoczynku od bodźców słuchowych);
  • zapewnienie dziecku możliwości wyciszenia się, odpoczynku od nadmiaru wrażeń akustycznych (np. specjalnie przygotowane miejsce, do którego może się udać się nawet podczas lekcji, celem krótkiego odpoczynku);
  • eliminowanie z sal szkolnych urządzeń emitujących intensywne dźwięki (wentylatory, głośno tykające zegary);
  • uszczelnienie drzwi i okien, aby nie przepuszczały hałasów z zewnątrz;
  • eliminowanie pogłosu w salach lekcyjnych poprzez wykorzystanie tkanin, dywanów, poduszek;
  • umożliwienie dziecku zajęcia dogodnego miejsca w klasie, by minimalizować ilość bodźców rozpraszających. Dziecko powinno dobrze słyszeć słowa nauczyciela.
W przypadku niektórych dzieci konieczne może być także zastosowanie cyfrowego systemu FM, wspomagającego funkcje słuchowe. Jest to urządzenie składające się z niewielkiego mikrofonu, który nosi nauczyciel oraz małej słuchawki, którą dziecko umieszcza na uchu. System ten wzmacnia głos nauczyciela i pozwala uczniowi lepiej wyróżniać go na tle wszystkich dźwięków, jakie występują w klasie podczas lekcji.

W pracy dydaktycznej z dzieckiem cierpiącym na zaburzenia przetwarzania słuchowego nauczyciel  powinien postępować zgodnie z następującymi wskazówkami:
  • przekazywać wiedzę w sposób polisensoryczny, z zaangażowaniem wielu kanałów percepcji, używać wiele pomocy wizualnych, aby uczeń mógł powiązać to, co słyszy z konkretnymi obrazami;
  • stosować krótkie, proste polecenia i instrukcje słowne;
  • kontrolować, czy dziecko rozumie wydane ustnie polecenia i instrukcje;
  • nie odpytywać ucznia z czytania głośnego, recytowania, śpiewania w obecności całej klasy;
  • kilkakrotnie powtarzać ustne pytania, polecenia i dawać dziecku więcej czasu na reakcję;
  • przeznaczać uczniowi więcej czasu na zbudowanie dłuższych wypowiedzi językowych i pisemnych.
Zaburzenia przetwarzania słuchowego sprawiają dziecku trudności w nauce pisania, opanowaniu ortografii, nauce czytania, nabywaniu nowego słownictwa, zapamiętywaniu sekwencji słów (dni tygodnia, miesiące, kolejność liczb, kolejność liter w alfabecie, tabliczka mnożenia, kolejność wydarzeń historycznych). Dlatego należy uwzględniać ten syndrom na wszystkich przedmiotach szkolnych, a w szczególności podczas lekcji języka polskiego, muzyki, matematyki, języka obcego.

Ze względu na duże obciążenie emocjonalne i permanentny stres, jakich doświadczają uczniowie z zaburzeniami przetwarzania słuchowego, konieczne jest także podejmowanie działań stymulujących ich motywację do nauki, podnoszących samoocenę, wzmacniających pozycję w grupie rówieśniczej. W tym celu, w codziennej pracy z uczniem cierpiącym na omawiany syndrom należy bazować na wzmocnieniach pozytywnych i umożliwiać mu odnoszenie sukcesów adekwatnie do wkładanego wysiłku. Nie powinno się  gorzej oceniać ani zawstydzać takiego dziecka z powodu wolniejszego tempa pracy czy błędów popełnianych w trakcie nauki opartej na kanale słuchowym.

Co może zrobić rodzic dziecka z zaburzeniami przetwarzania słuchowego, by pomóc mu w codziennym życiu?

  • W miarę możliwości należy zredukować wszelkie niepotrzebne szumy i hałasy w domu. Dziecko powinno patrzeć na Ciebie, gdy mówisz;
  • Zwracać się do dziecka za pomocą prostych zdań, mów nieco spokojniej, w wolniejszym tempie. Za każdym razem upewniać się, czy dziecko właściwie zrozumiało polecenie;
  • Zapewnić dziecku spokojne miejsce, w którym w ciszy może odrabiać lekcje i uczyć się. Najważniejsze jednak, żeby budować w dziecku poczucie własnej wartości;
  • Trafna diagnoza i adekwatne, wczesne wprowadzenie terapii pozwolą uniknąć wielu problemów szkolnych i wychowawczych, zaoszczędzą dzieciom przykrych doświadczeń oraz umożliwią im pełny rozwój intelektualny i emocjonalny.
Należy pamiętać, że w terapii dziecka cierpiącego na zaburzenia przetwarzania słuchowego mogą uczestniczyć logopeda, neurologopeda, psycholog, pedagog, terapeuta pedagogiczny. Należy ją rozpocząć jak najszybciej, prowadzić systematycznie, w bezpiecznej, przyjaznej dla dziecka atmosferze. Ważne jest także zaangażowanie w proces rehabilitacji domu rodzinnego i szkoły dziecka, aby zalecone przez specjalistów ćwiczenia były wykonywane także w tych miejscach.


Artykuł powstał w oparciu o następujące materiały:

  1. Senderski A.: „Rozpoznawanie i postępowanie w zaburzeniach przetwarzania słuchowego u dzieci”
  2. Senderski A.: „Diagnoza i terapia Zaburzeń Przetwarzania Słuchowego APD według metody Neuroflow Aktywny trening słuchowy”. Materiały szkoleniowe.
  3. Borowiecka R. (2015): „Dziecko w równowadze. Koordynacja i słuch. Program ćwiczeń integracji międzypółkulowej dla dzieci z Zaburzeniami Przetwarzania Słuchowego (APD)”.
  4. Skoczylas A. (2019). „Lingwistyczne aspekty zaburzeń przetwarzania słuchowego u dzieci i ich rehabilitacja z perspektywy logopedy.” Nowa Audiofonologia, 7(4), 51-57.
  5. Rostkowska, J. (2019). Aktywny Trening Słuchowy – element terapii pacjentów z zaburzeniami przetwarzania słuchowego (APD). Nowa Audiofonologia, 3(4), 39-43.
  6. Bieńkowska I, Polok K.: „Centralne zaburzenia przetwarzania słuchowego a nabywanie kompetencji językowych w zakresie języka obcego”. Dostępny w Internecie: https://repozytorium.uwb.edu.pl
  7. https://pedagogika-specjalna.edu.pl